PYTANIA OD CZYTELNIKÓW

Czytelnicy piszą do mnie, za pośrednictwem fb najczęściej, i pytają o różne kwestie, niektórym odpowiadam prywatnie, innym – jak teraz – w taki sposób, by mogli to przeczytać pozostali, pytania bowiem często się powtarzają.

Zapytała Anette Tanssi (fb):

Pani Magdaleno, którą bohaterkę lubi Pani najbardziej i dlaczego właśnie tę?

Rozumiem, że chodzi o bohaterki moich książek. Każdą lubię za coś innego, wszystkie za odwagę i podejmowanie walki w sytuacji często beznadziejnej, jako że przez stulecia w sferze publicznej paniom odmawiano wielu praw. Wciąż jeszcze żyjemy w świecie, w którym trzeba pokazywać wzorce kobiet odważnych i stających do rywalizacji z mężczyznami, równouprawnienie nadal bywa nieoczywiste i często kwitowane stwierdzeniem, że kończy się tam, gdy trzeba wnieść na czwarte piętro ciężką szafę. Trochę to smutne, gdyż równe prawa nie oznaczają przecież, iż wszyscy ludzie są identyczni i tak samo wyposażeni przez naturę.

Z której powieści jest Pani najbardziej zadowolona/dumna?

Nie kryguję się, po prostu efekty własnej pracy nigdy nie są dla mnie satysfakcjonujące, każda nowa powieść jest kolejną próbą przekroczenia pewnych barier i ograniczeń. I niech tak zostanie.

Napisanie której książki przysporzyło Pani najwięcej pracy, było najtrudniejsze?

Najczęściej piszę powieściowe biografie znanych kobiet i to na dokładkę żyjących dawno temu, zmagam się więc z próbą uwiarygodnienia w fabule wielu różnych osobowości, nie wspominając już o prawdzie kostiumu historycznego, obyczaju, ówczesnego światopoglądu etc. Zawsze jest to bardzo trudne i wymaga wnikliwych badań. Trudno jest wydobyć z książek naukowych i popularnonaukowych magię przeszłości tak, by – przeniesiona do powieści – stała się udziałem czytelników. Klimat powieści tworzą dziesiątki szczegółów, czasem w ogóle nie przytaczanych przez specjalistów w opracowaniach, trzeba więc o nie dopytywać u źródła, u tych, którzy naukowo badają dany okres historii. Na przykład, czy Bona w każdej sytuacji dygała przed synem Zygmuntem Augustem, koronowanym na króla Polski. Okazało się, że nawet autorytety, z którymi pewne kwestie konsultowałam, miewały kłopot z jednoznacznymi odpowiedziami.

Nie interesuje mnie przedstawienie bohatera od narodzin do śmierci, skupiam się zwykle na wybranym okresie jego życia, niemniej nie wyjaśnię dlaczego akurat na tym, a nie innym, w danej książce, zostawiam to czytelnikowi. Pisarz nie powinien interpretować swoich powieści, przestały być jego własnością po tym, jak postawił ostatnią kropkę. Wspominam o tym, gdyż i to jest niezwykle trudne – stworzenie logicznych i uzasadnionych ram czasowych fabuły w powieści. Skłaniam się ku stwierdzeniu, że właściwie wszystko jest skomplikowane w pracy pisarza, jeśli pragnie być wiarygodny, co naturalnie nie oznacza, że pisarstwo jest wyłącznie męką. Bywa satysfakcjonujące i dostarcza przyjemności.

Czy w przyszłym roku będzie Pani na targach książki w Warszawie?

To pytanie do mojego wydawcy, ale trzeba pamiętać, że podczas targów Wydawnictwo Prószyński i S-ka ma możliwość zorganizowania co najwyżej kilkunastu spotkań z pisarzami, a publikuje utwory zapewne ponad, nie wiem, dwustu osób? Wybór jest niełatwy i wynika ze strategii. Powiem jednak optymistycznie: owszem, w przyszłym roku będę na targach książki w Warszawie, ponieważ zawsze je odwiedzam – prywatnie przyjdę na pewno. To wspaniała impreza, czuję się podczas niej zahipnotyzowana widokiem setek książek, które pragnę mieć na własność, upajam się i jednocześnie wpadam we frustrację, gdyż nie mogę kupić wszystkiego. Ciągnie mnie tam jak wilka do lasu, poza tym spotykam tam kolegów pisarzy😊

Pozdrawiam wszystkich moich czytelników, nawet nie wiecie, jak ważne są dla mnie Wasze opinie i to, że czytacie moje książki!!!