Czas odejść, zimo, nadchodzi Matylda

Zima nie byłaby złem i ostatecznością, gdybyśmy zadbali o swój mały świat – skruszyli lód na stromych podjazdach, posypali drogi piaskiem, jechali ostrożniej. Byłaby wtedy tylko piękna, piękna i nic więcej. Lecz to mrzonki. Ptaki są głodne, podpływają do ludzi z nadzieją, że przynieśli im coś do jedzenia i, na szczęście, zwykle tak jest. Nostalgia, tęsknota za światłem, ciepłem i normalnością. Dlatego dziś przychodzę z wierszem, utworem wykonywanym niegdyś przez Jacques’a Brela „Mathilde”. Wyobraźmy sobie, że Matylda to nasze wnętrze, moce, które rzadko uwalniamy, gdyż nas przerażają. I tylko czasem, w szczególnych sytuacjach, zaprzestajemy walki z nieuniknionym i oczekujemy przyjścia Matyldy – demona, który może nas ocalić, ale może też i unicestwić. Posłuchajcie.

https://www.youtube.com/watch?v=qmNGqiJYZs4

Matko ma, oto nadszedł czas
Pomodlić się o me ocalenie
Matylda powróciła
Węglarzu, możesz zatrzymać swe wino
Dziś wieczór, upoję się mym smutkiem
Matylda powróciła
Ty, służąco, ty, Mario
Może przydałoby się zmienić prześcieradła
Matylda powróciła
Moi przyjaciele, nie zostawiajcie mnie, nie
Dziś wieczorem wyruszam do walki
Wyklęta Matyldo, skoro tu jesteś
Serce me, serce me, nie unoś się
Czyń, tak, jakbyś nie wiedział
Że Matylda powróciła
Serce me, przestać powtarzać
Że jest piękniejsza, niż przed latem Matylda, która powróciła
Serce me, przestań się kołysać
Przypomnij sobie, że to ona cię rozszarpała
Matylda, która powróciła
Przyjaciele moi, nie zostawiajcie mnie, nie
Powiedzcie mi, że nie wolno mi
Przeklęta Matyldo, skoro tu jesteś
I wy, me ręce, pozostańcie spokojne
To pies, który powraca z miasta
Matylda powróciła
I wy, me ręce, nie uderzajcie
To wszystko was nie interesuje
Matylda powróciła
I wy, me dłonie, nie trzęście się już więcej
Przypomnijcie sobie, gdy twarz w was ukryta, płakałem
Matylda powróciła
Wy, me ręce, nie otwierajcie się
I me ramiona, nie wyciągajcie się na powitanie
Przeklęta Matyldo, skoro tu jesteś
Matko ma, przerwij swoje modły
Twój Jacques powraca do piekła
Matylda do mnie powróciła
Węglarzu, przynieś nam wina
Tego od zaślubin i biesiad
Matylda do mnie powróciła
Ty, służąco, ty, Mario
Matylda do mnie powróciła
Idź naciągnij moje duże łoże prześcieradłami
Przyjaciele, nie liczcie już na mnie
Lżę niebo kolejny raz
Moja piękna Matyldo, skoro tu jesteś, oto jesteś.